Przejdź do treści
Jacek Bezeg
Mieliśmy w Opolu taki pomnik. Jak głosi inskrypcja poświęcony był: "W hołdzie żołnierzom (...) walczącym z komunistyczną władzą w latach 1945 -1956 o wolną Polskę" przez mieszkańców Opola. Tak, to jeden z pierwszych w kraju pomników upamiętniających Żołnierzy Wyklętych.
To pod nim podpisywaliśmy petycję do Prezydenta RP z prośbą o ustanowienie 1 marca dniem ich pamięci. http://www.ospn.opole.pl/?p=art&id=195
To tu każdego 10 wspominamy 96 ofiar smoleńskich. Krótko mówiąc: Nie o wielu pomnikach w naszym mieście możemy to powiedzieć, lecz o tym na pewno. On jest nasz!
Dlaczego napisałem, że mieliśmy skoro jest? Bo teraz on już jest trochę inny. Na szczycie obelisku był orzeł oraz zapisane trzy słowa. To co zwykle pisano na sztandarach naszych wojsk, aby chłopcy pamiętali za co mają oddać, życie. Bóg, Honor, Ojczyzna.
Teraz tego już tam nie ma. Ktoś odrąbał te części. Komuś nie pasował Orzeł, nie pasował Bóg, nie pasował Honor i nie pasowała Ojczyzna.
Kto to był?
Jeśli chodzi o orła i ojczyznę, to nienawiść do nich wskazuje na osobnika spoza naszego kraju. Nienawiść do Pana Boga wskazuje na ateistę. Odraza do honoru każe przypuszczać, że było to po prostu jakieś bydlę bez honoru. Reasumując, wychodzi, że byli to po prostu "nieznani sprawcy".
Dlaczego jestem pewien, że takimi pozostaną?
W tym miejscu muszę przyznać rację panom, którzy zazwyczaj obserwowali z samochodu zgromadzenia przy pomniku. Pytani o motywy swych działań mówili, że chodzi im o nasze bezpieczeństwo. Zawsze wtedy się dziwiłem, dlaczego myślą, że Polakom w Polsce może coś grozić przy składaniu kwiatów i zapalaniu zniczy.
Okazuje się, że to jednak oni mieli rację. No bo do czego by doszło, gdybyśmy tam spotkali się z "nieznanymi sprawcami"?
Skoro za głosowanie na Bronka mamy na Opolszczyźnie klęskę suszy, to co spotka nas za sponiewieranie pamięci naszych najlepszych żołnierzy?